Oglądając choćby stare filmy, czytając stylizowane książki czy słuchając opowieści starszych ludzi, można spostrzec, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu kino było prawdziwym luksusem, na które nie wszyscy mogli sobie pozwolić. U początków kina ekskluzywne, kameralne sale dostępne były tylko dla elit społecznych. Jakość filmów nie była rzecz jasna najlepsza, ale nie to było najważniejsze. Najważniejszy był klimat tamtych wieczorów, dym unoszący się z cygar i drogich fajek, atmosfera jedności… W tamtym okresie „kino” znaczyło „kultura”, „sztuka”. Kiedy porównamy to z dzisiejszym światem filmów, różnicę widać kolosalną. Ludzie obecnie przychodzą do kina, najczęściej po to, by po prostu się zrelaksować przy jakimś kasowym hicie. Również kultura osobista często daje tu do myślenia i nie chodzi tylko o brak eleganckich strojów, klimatu, ale i często ordynarne zachowanie na sali kinowej. Co się stało z kinem? Czy wróci do dawnej świetności? To zależy tylko od nas – szarych konsumentów.